1 marca 2013

[#10] Podsumowanie 2/2013

źródło: We Heart It

Luty był dla mnie zdecydowanie za krótki! Początek – sesja poprawkowa, ferie, ferie, ferie, pobudka, że trzeba ruszyć z 3 rozdziałem licencjatu. Ups…

Ale od czego jest 31 dniowy marzec? Od nadrabiania!


Dobrze, dobrze, już się nie rozpisuję, tylko przechodzę do części właściwej, a mianowicie podsumowania czytelniczego:

- W lutym przeczytałam 6 książek:
1. JIO S.: Marcowe fiołki
2. FITZPATRICK B.: Cisza
3. LARKIN A.: Zostań
4. LOEVENBRUCK H.: Noc wilczycy
5. LOEVENBRUCK H.: Wojna wilków
6. LOEVENBRUCK H.: Wilczyca i Córka Ziemi

- Książka miesiąca:
LARKIN A.: Zostań – dlaczego? Ponieważ jako jedyna zaskoczyła mnie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), nie pozwoliła mi się nudzić, oraz rozbudziła moje wspomnienia na temat mojej suni, która odeszła w sierpniu zeszłego roku. To już prawie 6 miesięcy jak jej nie ma… No dobrze, bo zaraz się rozkleję.

- Łącznie wyszło 2 035 stron, czyli około 73 strony dziennie. Zdecydowanie lepszy wynik ;)

- Nowości, które zasiliły szeregi mojej biblioteczki: 4 – a to przez styczniowe szaleństwo (dlatego tak skromnie).

1. PRASZYŃSKI R.: Córka Wokulskiego (Matrasowy konkurs na fb ;))
2. WILLIAMS A.: Miłość alchemika (zakup w Silva Rerum ;)
3. GREEN J.: Gwiazd naszych wina (nagroda w konkursie u Tirindeth <3)
2. FITZPATRICK B.: Szeptem (patrz pkt. 2 ;))


- Wyzwania:
a) Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 11,5 cm + 13,6 cm = 25,1 cm
b) 52 książki: 5 + 6 = 11
c) Z półki (poziom 6 – 26-30 książek): 2 + 1 = 3 – o zgrozo! Muszę ten wynik w marcu poprawić! Jeśli oczywiście nie będę zbaczać do biblioteki… :P)
d) Wyzwanie rocznikowe: 0 – poległam.

Tak to się przedstawia. :) Jestem zadowolona, bo jednak udało mi się przeczytać więcej, niż w styczniu. Mam nadzieję, że marzec będzie podobny, lub wręcz lepszy.
  
A teraz chwalipięctwo, czyli jak moja biblioteczka wygląda ;).



Najwyższa półka. Brakuje Prowansalski balsam na złamane serca (B. Asher) i Zapach spalonych kwiatów (M. de la Cruz).


Kolejna, to dział sztuka + ciąg dalszy książek. Tutaj brakuje Zawsze przy mnie stój (C. Jess-Cooke) i Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął (J. Jonasson).


Tutaj już niczego nie brakuje. Te trzy, które rzucają się w oczy to: Intruz (S. Meyer), Aleksander Gierymski (E. Micke-Broniarek) i Dziewczyny wojenne (Ł. Modelski).




Brakuje zdjęć Sagi o Ludziach Lodu, ale jak zwykle aparat odmówił posłuszeństwa...

I tak oto wygląda moja skromna kolekcja. ;)

To by było na tyle, czym chciałam się z Wami podzielić. A ja tymczasem idę kończyć czytać Mrok kwiatów, który mnie niestety coraz bardziej rozczarowuje…

Trzymajcie się i cieszcie się słońcem! – W Łodzi przez jakiś czas mocno dawało. ;) A u Was jak jest?
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...