Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty

19 września 2018

Mariana Zapata – „Kulti”

Mariana Zapata
Kulti
(Kulti)

tł. Iga Wiśniewska

Wydawnictwo NieZwykłe 2018
s. 545
978-83-7889-708-8
Cena: 43,90 zł

Ocena: 10/10

~*~

„Wierz mi, miałam ochotę walnąć cię raz czy dwa… albo pięć”.

Gdy mężczyzna, którego uwielbiałaś będąc dzieckiem, zostaje twoim trenerem, spodziewasz się, że okaże się to najwspanialszą rzeczą, jaką przytrafiła ci się w życiu Słowo klucz: spodziewasz się.

Wystarczył tydzień, by dwudziestoośmioletnia Sal Casillas zaczęła się zastanawiać, co właśnie widziała w międzynarodowej ikonie piłki nożnej – dlaczego miała jego plakaty na ścinach, a nawet wyobrażała sobie, że za niego wyjdzie i spłodzi z nim małych superpiłkarzyków?

Sal wiele lat temu doszła do siebie po najgorszym „nie-zerwaniu” w historii zmyślonych związków, z mężczyzną, który nie wiedział nawet o jej istnieniu. Nie jest więc przygotowana na nową wersję Reinera Kultiego, trenującego jej drużynę: cichy i zamknięty w sobie jest tylko cieniem wybuchowego, pełnego pasji mężczyzny, którym kiedyś był.

Nic nie mogło przygotować jej na spotkanie z nim. Ani na mordercze skłonności, które w niej wzbudził.

„Sal, proszę, nie zmuszaj mnie, żebym odwiedzała cię w więzieniu. Nie do twarzy ci w pomarańczowym”.

To będzie najdłuższy sezon w jej życiu.

22 kwietnia 2018

Whitney Barbetti – „Dziesięć poniżej zera”


Whitney Barbetti
Dziesięć poniżej zera
(Ten below zero)

tł. Dorota Lachowicz

Wydawnictwo NieZwykłe 2018
s. 303
978-83-7889-600-5
Cena: 38,90 zł

Ocena: 9/10

~*~

„– Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”.

Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.

Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą.

Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję. Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie.

Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...