Anna Feret
Przerwane milczenie
Wydawnictwo Novae Res
2018
s. 310
978-83-8083-964-9
Cena: 33,00 zł
Ocena: 7/10
~*~
Czasami ludzie posuwają się do czynów, z których nie są dumni...
Dziewiętnastoletnia Allison czasem ma wrażenie, że świat istnieje tylko po to, by sprawiać jej ból. W dzieciństwie porzucona przez ojca, skonfliktowana z rówieśnikami i zamknięta w sobie dziewczyna nie potrafi nawiązać bliskich relacji z obojętną i nieprzystępną matką. Jedyną rzeczą, na jakiej jej naprawdę zależy, jest przyjaźń z Williamem, wrażliwym chłopakiem, który – tak samo jak ona – nieustannie próbuje uciec od swoich traumatycznych przeżyć. Jego samobójstwo sprawia, że Allison pogrąża się w depresji i trafia na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego. Czy znajdzie się ktoś, komu będzie mogła zaufać i wyrzucić z siebie nagromadzony przez lata smutek?
To poruszająca historia o samotności i nierównej walce ze swoimi
własnymi demonami, ale też próba zmierzenia się z krzywdzącymi stereotypami
dotyczącymi chorób psychicznych. Czy potrafimy wysłuchać i zrozumieć tych,
którzy najbardziej tego potrzebują? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak często
ignorujemy wołanie o ratunek? Czy mamy w sobie dość siły i empatii, by pomóc
przerwać czyjeś milczenie?
~*~
Depresja przez wielu uznawana
jest za chorobę XXI wieku, na którą zapada coraz więcej ludzi, w tym również
młodzież. Niestety często stanowi ona główną przyczynę samobójstw, które nadal
szokują społeczeństwo. To niezwykle trudny temat, niekiedy podchodzący pod
tabu, o którym nie tylko niełatwo się mówi ale i pisze. Wywołuje on skrajne
emocje i trudno się temu dziwić. Kiedy pojawia się w dyskusjach często go
bagatelizujemy, uważając, że rozmówca przesadza, wyolbrzymia swoje problemy. To
zachowanie niestety skutkuje zamknięciem się osoby dotkniętej depresją, co może
w konsekwencji okazać się tragiczne w skutkach… Co roku przez nią ginie wiele
ludzi, bo nie potrafią poradzić sobie ze swoim życiem, które ich po prostu przerasta.
Nie szukają pomocy, bo… obawiają się, że mogą zostać wyśmiani bądź
niezrozumiani. Jednak powoli zmienia się stosunek ludzi do depresji i zaczynamy
coraz poważniej podchodzić do tego tematu. Anna Feret w swoim debiucie
literackim postanowiła przybliżyć nam ten niezwykle złożony i niewygodny temat.
Pokazuje ona jak bardzo depresja jest niebezpieczna i destrukcyjna oraz do
jakich czynów może popchnąć chorującego na nią człowieka.
Przerwane milczenie prowadzone jest w narracji pierwszoosobowej,
oczami młodej dziewczyny, nastolatki Allison, która opowiada historię pewnego
chłopaka, swojego przyjaciela, cierpiącego na depresję. Ich znajomość zaczyna
się na spotkaniu prowadzonym przez psychologa, na które postanawiają oboje
przyjść. Przy okazji poznajemy również samą Allison oraz dowiadujemy się jak
wyglądała jej droga do miejsca, w którym aktualnie się znajduje.
Autorka w swojej powieści stawia
przede wszystkim na przekazanie konkretnych wartości, myśli oraz wywołaniu
emocji niż wykreowaniu wartkiej akcji, która wciągnęłaby czytelnika od
pierwszej strony. Dlatego Przerwane
milczenie nie jest powieścią „dla zabicia czasu” lecz bardzo głęboką, przemyślaną
i, mam wrażenie, stworzoną w oparciu o jakieś doświadczenia. Skąd taki wniosek?
Z książki bije autentyczność i trudno jej nie dostrzec w trakcie lektury.
Historia opisana przez Annę Feret jest wręcz do bólu prawdziwa i nawet nie mam
śmiałości tego podważać.
Przerwane milczenie spokojnie można zaliczyć do tych powieści,
które mają uświadomić czytelnika, że problem depresji jest poważnym
zaburzeniem, a zlekceważenie jej może być tragiczne w skutkach. Dotkliwie
przekonuje się o tym sama Allison, która musi się zmierzyć nie tylko ze swoimi
zaburzeniami, ale przede wszystkim z depresją swojego przyjaciela. Nie jest to
łatwa historia, wymaga od czytelnika zaangażowania, czasu, zaakceptowania i
zrozumienia.
Zachowanie bohaterów może
irytować, bowiem są to nastolatki z problemami, które mogą być nie zrozumiałe
dla „dorosłych” czytelników bądź niedoświadczonych w ten sposób. Młodość, jak
wiadomo, rządzi się swoimi prawami, a głupie zachowania to normalna rzecz w tym
wieku. Młodzi czytelnicy bez problemu mogą utożsamiać się z postaciami
wykreowanymi przez Annę Feret, myślę też, że ci starsi także, ale z podobnymi
przejściami w młodości.
Co sądzę o Przerwanym milczeniu? Jest to bardzo wartościowa książka, która w
przystępny sposób pokazuje jedną z wielu twarzy depresji wśród młodzieży i jaki
wpływ może mieć ona na otoczenie. Anna Feret bardzo dobrze „ugryzła” ten trudny
temat i bardzo wiernie go zaprezentowała. Powieść jest niestety trochę ciężka i
ma niesamowicie duży ładunek emocjonalny, który może przytłoczyć czytelnika. Na
pewno nie pozostawia go obojętnym na depresję i daje ona dużo do myślenia. Moim
zdaniem Przerwane milczenie to
naprawdę udany debiut literacki, który zasługuje na zauważenie. Otwiera oczy i
mobilizuje do zwracania większej uwagi na zachowanie bliskich. Dzięki tej
czujności, jaka budzi się w trakcie lektury, możemy wcześniej zauważyć niepokojące
sygnały, zainterweniować i zapobiec nieszczęściu z udziałem osób, które
kochamy.
~*~
Zrezygnowałam z mówienia ludziom o sobie […], gdy zorientowałam się, że
ich to wcale nie obchodzi. [1]
[…] na żadną śmierć człowiek nie jest w stanie się przygotować, nawet
na tę zapowiedzianą. [2]
Każdy jest zagubiony, ale nie każdy ma odwagę to pokazać. Ludzie są
dobrymi aktorami. [3]
[…] każdy z nas poniekąd potrzebuje kogoś, kto go nie odtrąci, kto go
wysłucha, a przy tym nie oceni. [4]
Każdy jest samotny na własny sposób i potrzebuje choć odrobiny uwagi
kogoś, kto by go nie ocenił, kto by wysłuchał jego i jego smutnych historii o
tym, jak czasami […] trudno mu trawić życie. [5]
W podążaniu za pieniędzmi ludzie często się tracą, a potem bywa, że już
się nie odnajdują na nowo. [6]
~*~
Za możliwość lektury
dziękuję ślicznie Wydawnictwu Novae Res

___
[1] Anna Feret, Przerwane milczenie, Gdynia 2018, s. 27.
[2] Tamże, s. 38.
[3] Tamże, s. 94.
[4] Tamże, s. 250.
[5] Tamże, s. 291.
[6] Tamże, s. 296.